Strona główna  ···  Sprzęt · Testy  ···  Giełda · Archiwum · Linki  ···  Szukaj  czwartek, 9 lutego 2012 
katalog testów
   · gitary
   · zestawy głośnikowe
   · instrumenty klawiszowe
   · miksery
   · procesory sygnałowe
   · rejestratory
   · wzmacniacze
   · mikrofony


 sound.pl
 katalog testów
 gitary



LINE 6 VARIAX ACOUSTIC 700 - gitara akustyczna (?)

Produkty Line 6 pojawiają się na naszych łamach dość regularnie od dawna, więc uważni Czytelnicy dobrze orientują się, w którym kierunku rozwija się ta firma, znana z przełomowych i całkowicie nowatorskich konstrukcji. Dość powiedzieć, że co roku na targach we Frankfurcie Line 6 zdobywa prestiżową nagrodę M.I.P.A. przyznawaną przez kilkadziesiąt magazynów muzycznych z całego świata (w tym m.in. Gibb). W tym roku Line 6 Variax 700 zwyciężył w dwóch kategoriach, m.in. w kategorii Najlepsza Gitara Elektryczna pozostawiając w tyle np. Fendera i PRS. Dodam jedynie, że w sumie Line 6 zagarnął cztery nagrody (Variax 700 x 2, Vetta II i POD XT Pro). Tak się złożyło, że tańszy model Variaxa, Variax 500 gościł już na naszych łamach, logicznie by więc byto poddać go porównaniu z Variax 700, jednak to, co zobaczyliśmy po wypakowaniu modelu Acoustic 700 zaskoczyło nas tak bardzo, że postanowiliśmy dać pierwszeństwo temu właśnie instrumentowi.

   
Z pozoru Variax Acoustic nie różni się specjalnie od typowej gitary elektro akustycznej z tzw. wąskim pudlem. Podobną konstrukcję ma np.: Gibson Chet Atkins, czy niektóre modele kanadyjskiego Seagull'a. Materiały zostały dobrane bardzo starannie: mahoniowy korpus z cedrową płytą wierzchnią i mahoniowa szyjka z pali sandrową podstrunnicą. Gitara ma 24 progi w rozmiarze medium, a podstrunnica inkrustowana jest elementami przypominającymi płatki śniegu. Na boku znajduje się potencjometr obrotowy oraz trzy potencjometry suwakowe, więc na pozór nic szczególnie odbiegającego od podobnych konstrukcji innych firm. Akustycznie instrument brzmi poprawnie jak na tak wąskie pudło, tu nie można oczekiwać żadnych rewelacji, szyjka jest bardzo wygodna, progi nabite perfekcyjnie, widać dużą dbałość o detale wykończenia. I tak w zasadzie opisaliśmy wszystkie „normalne" cechy tego instrumentu, ponieważ to co stanowi o oryginalności tej gitary jest ukryte w środku. Zacznijmy od pojemnika na baterie - zawiera on miejsce na 6 baterii typu AA (paluszek) wystarczających na około 12 godzin pracy. Na szczęście w komplecie jest zasilacz, dzięki któremu nie zbankrutujemy. Po co jednak tej gitarze tyle prądu? Bo tak naprawdę jest to nie jedna, a... 16 gitar! Dokładnie tak: Variax Acoustic zawiera w sobie 16 brzmień różnych gitar akustycznych, m.in. Martin, Gibson, Dobro, a takie Sitar, Shamisen oraz klasyczny (nylonowe struny) Manuel Velazquez. Działało mniej więcej w taki sposób, że wibracje ze strun przekazywane są poprzez mostek LR Baggs do umieszczonego w korpusie układu elektronicznego, który generuje odpowiednie brzmienie. Jednak symulacje gitar to tylko czubek góry lodowej, ponieważ Variax Acoustic może dużo więcej. Na początek zajmijmy się trzema potencjometrami suwakowymi: środkowy z nich odpowiedzialny jest za poziom sygnału (Volume), kolejny to regulacja kompresora, którego wszystkie ustawienia są w zasadzie automatyczne oprócz poziomu kompresji. Trzeci potencjometr odpowiada za symulację mikrofonu, a właściwie za symulację odległości mikrofonu od otworu rezonansowego gitary. To jednak tylko jedna z ról, jaką spełniają te trzy suwaki. Po wciśnięciu potencjometru wyboru gitary suwaki odpowiadają za kolejną genialną funkcję tej gitary: alternatywne strojenie. Tak, tak, jednym ruchem suwaka zmieniamy strój instrumentu na jeden z ośmiu fabrycznie zaprogramowanych, min. DADGAD, Open E, Drop D. Można również w stworzyć swój własny strój dla każdej struny i zapisać go w pamięci instrumentu. Skoro można przestrajać gitarę, logiczną konsekwencją wydaje się być kolejna funkcja, a mianowicie wirtualny kapodaster. Jak już wspomniałem wszystkie zmiany można zapisywać do pamięci instrumentu i przywoływać je błyskawicznie bez potrzeby ponownego ustawiania, co w pewnym sensie jest już ułatwieniem na granicy przegięcia, bo gdybyśmy chcieli w tradycyjnym instrumencie dokonać np. przestrojenia to zabrałoby mniej więcej 40 razy tyle czasu co w akustycznym Variax'ie. Mimo całkowicie nowatorskiej konstrukcji Variax Acoustic współpracuje ze wzmacniaczami jak zwykły instrument, ma typowe gniazdo jack do podłączenia do piecyka, natomiast dołączany w komplecie A/B switch przełącza między wyjściowe gniazda jack i XLR umożliwiając podłączenie do różnych systemów nagłośnieniowych lub nagraniowych. A/B box pełni również funkcję zasilacza instrumentu, w komplecie znajduje się stereofoniczny kabel Planet Waves. Tak nowatorskich rozwiązań w dziedzinie gitary nikt jeszcze nie próbował, na niewiele jednak to by się zdało, gdyby brzmienia nie byty odpowiedniej jakości, w końcu o to w tym wszystkim chodzi.
Do testu wykorzystaliśmy wzmacniacz akustyczny Marshall AS I OOD i zwykły mikser Alesis do nagrania gitary na twardy dysk komputera (karta Terratec EWX24/96, Cubase SX). Zanim zająłem się brzmieniami postanowiłem sprawdzić, czy alternatywne strojenia i wirtualny kapodaster są wystarczająco precyzyjne i stwierdzam, że mucha nie siada, wszystko zgadza się znakomicie, należy jedynie zadbać, aby instrument był precyzyjnie nastrojony do standardowego stroju. Większość symulacji brzmi bardzo dobrze, choć są takie, o których nie można tego powiedzieć. Genialne są brzmienia np. Martin D-21 i Gibson SJ-200, które oddają wszystkie niuanse akustycznej gitary. Nie znaczy to, że inne symulacje brzmią gorzej, te po prostu najlepiej oddają to, co w gitarze akustycznej najlepsze. Kolejną znakomitą symulacją jest dwunastostrunowy Guild F412, znany chociażby z nagrań zespołu YES. Dla poszukujących oryginalnych dźwięków Variax Acoustic oferuje bardzo intrygujący Sitar, banjo czy Shamisen. Variax Acoustic sprawdza się znakomicie zarówno na wzmacniaczu jak i podczas nagrań. Rewelacyjna jakość brzmień, praktycznie nie do odróżnienia od oryginalnych (sprawdzono na kilku muzykach) w połączeniu z funkcjami niespotykanymi dotychczas w instrumentach strunowych to kolejny przełom z pod znaku Line 6. Jedno jest pewne: po każdej nowej premierze Line 6 nic już nie jest w świecie gitarowym takie jak przedtem, a Variax Acoustic 700 to znakomicie potwierdza.




Marcin Hofander

Magazyn Muzyków Gitara i Bas + Bębny maj/czerwiec 2004










strona główna | redakcja

sound.pl

sound.pl © 2001-2005
Wszelkie prawa zastrzeżone. Reprodukcja w jakiejkolwiek formie na jakimkolwiek nośniku
bez pisemnej zgody redakcji sound.pl zabroniona.