Strona główna  ···  Sprzęt · Testy  ···  Giełda · Archiwum · Linki  ···  Szukaj  czwartek, 9 lutego 2012 
katalog testów
   · gitary
   · zestawy głośnikowe
   · instrumenty klawiszowe
   · miksery
   · procesory sygnałowe
   · rejestratory
   · wzmacniacze
   · mikrofony


 sound.pl
 katalog testów
 wzmacniacze



PEAVEY STUDIO PRO 112 - kombo gitarowe

Jest mnóstwo firm produkujących wzmacniacze gitarowe, ale wiadomo nie od dziś, że na rynku średniej ceny urządzeń liczą się w zasadzie tylko trzy, może cztery. Z pewnością w pierwszej trójce znajduje się PEAVEY, który od kilku lat z powodzeniem promuje swoją technologię TransTube, nie bawiąc się w mamienie klientów, że smętna lampka na preap'ie w technologii hybrydowej znacząco poprawi brzmienie wzmacniacza.

   
Wzmacniacze serii TransTube wykonane są w 100% w technologii tranzystorowej, która nota bene w epoce dominacji cyfrowego kreowania brzmień zaczyna stawać się "vintage". Nie wchodząc w detale wyjaśnię, że w założeniu technologia TransTube ma wiernie odtwarzać zachowanie się i brzmienie wzmacniaczy lampowych. Dlaczego wobec tego nie zastosowano tu popularnej (i taniej) metody hybrydowej z wykorzystaniem pojedynczej lampy 12AX7 na preamp'ie? Ano dlatego, że istota lampowego brzmienia tkwi w końcówce mocy, a nie w preamp'ie. Dziś bez problemu można zasymulować lampowe brzmienie preamp'u na drodze tranzystorowej, a nawet cyfrowej. Gorzej z końcówką mocy, czyli (dla niewtajemniczonych ) tego elementu, który wzmacnia dźwięk. Jak poradzili sobie z tym problemem technicy PEAVEY'a? Ano, posłuchajmy.

PEAVEY STUDIO PRO® 112 jest dwukanałowym wzmacniaczem o mocy 65W. Wyposażony jest w jeden głośnik 12" Blue Marvel. Zarówno kanał czysty, jak i przesterowany wyposażony jest w trzy potencjometry korekcji oraz przełącznik rodzaju korekcji. Na czystym kanale przełącznik jest dwu pozycyjny – Modern/Vintage natomiast na kanale przesterowanym dostępne są trzy pozycje – High gain/Modern/Vintage. Takie rozwiązanie zapewnia dużą możliwość kreowania swojego brzmienia, w zależności od potrzeb. Trzeba w tym miejscu zauważyć, że generalnie PEAVEY stara się produkować urządzenia w miarę uniwersalne, które nie są konstrukcjami zamkniętymi dla użytkownika. Dla dobarwienia brzmienia PEAVEY STUDIO PRO® 112 wyposażono w sprężynowy reverb. Dla użytkowników efektów podłogowych zarezerwowano pętlę efektów. Reverb i kanały są przełączalne za pomocą footswitcha. Do PEAVEY STUDIO PRO® 112 można podłączyć opcjonalnie dodatkową kolumnę (PEAVEY 112SX).

JAK TO GRA?
Wzmacniacz testowano z użyciem gitar: Fender American Strat, Peavey Wolfgang Special oraz Parker Fly Classic Vibrato. Ocena wzmacniacza, jest wypadkową brzmień trzech użytych instrumentów.
Na początek brzmienia czyste. W przypadku wzmacniaczy tranzystorowych brzmienia czyste są zwykle bardzo dobre i choć nie posiadają charakterystycznej dla lampy mgiełki potrafią być bardzo ciepłe i przyjemne. Nie inaczej jest w przypadku PEAVEY STUDIO PRO® 112. Warto dodać, że charakter brzmień czystych jest typowo tranzystorowy, bez silenia się na udawanie lampy, co jest z góry skazane na porażkę. I bardzo dobrze, że PEAVEY stawia na takie rozwiązanie, ponieważ w rezultacie otrzymujemy wzmacniacz o bardzo przyjemnym, ciepłym, mocno konturowym brzmieniu, które z łatwością można zamienić na twarde i mocne. Taka już uroda tranzystorów. Przyznam szczerze, że choć jestem użytkownikiem lampy od lat to w przypadku czystych brzmień akceptuję, z nawet lubię charakterystyczne brzmienie tranzystorów. Zwłaszcza, że w przypadku testowanego modelu duże możliwości kreowania własnego brzmienia dają sporą frajdę i przyjemność z gry.

Po tak miłym początku zabrałem się z ochotą do testowania przesterów. I tu znowu miła niespodzianka, choć od razu muszę wyjaśnić, że technologia TransTube różni się znacznie od propozycji hybrydowych i w zasadzie element brzmienia tranzystorowego jest zauważalny. Krótko mówiąc, PEAVEY nie sili się na takie rozwiązania, które w przypadku tanich urządzeń są nie do osiągnięcia, raczej proponuje własne pomysły na brzmienie. I jak się okazuje z dużym powodzeniem. Do podstawowych grup gitarzystów potencjaknie zainteresowanych modelem PEAVEY STUDIO PRO® 112 zaliczyłbym przede wszystkim brać metalową, ze względu na bardzo dobry, mocny i solidny przester z dużą możliwością korekcji i odpowiednim zapasem mocy do grania na małych i średnich scenach. Jako drugą kategorię wskazałbym muzyków grających różną muzykę (np. w coraz popularniejszych zespołach coverowych) ze względu na dużą wszechstronność bardzo dobre brzmienie i, co jest bardzo istotne, małe gabaryty. Nie oznacza to, że dla innych PEAVEY STUDIO PRO® 112 nie byłby przydatny, wręcz przeciwnie, ale np. muzycy grający bluesa czy lekkiego, delikatnego rocka mogą odczuwać brak odpowiedniej ilości rozmytego i ciepłego dźwięku. Ale o ile mi wiadomo i dla nich PEAVEY ma dobrą ofertę.

PODSUMOWANIE
PEAVEY STUDIO PRO® 112 jest konstrukcją bardzo udaną i przemyślaną. Do podstawowych zalet zaliczyłbym bardzo dobre brzmienie, duże możliwości jego kreowania, niewielkie gabaryty przy odpowiednio dużej mocy. Za wadę(?) mógłbym uznać nie do końca przypominające lampę brzmienie, ale jak już wspomniałem dzięki temu PEAVEY STUDIO PRO® 112 jest wzmacniaczem o charakterystycznym dla siebie i oryginalnym brzmieniu przy zachowaniu wszelkich cech wszechstronnego wzmacniacza. Na zakończenie dam wam tą samą rade co zwykle – bierzcie swoje wiosła i walcie do dobrych sklepów na własne uszy przekonać się "jak to gada". Nieśmiało śmiem twierdzić że się Wam spodoba....




Marcin Hofander

Magazyn Muzyków GITARA I BAS










strona główna | redakcja

sound.pl

sound.pl © 2001-2005
Wszelkie prawa zastrzeżone. Reprodukcja w jakiejkolwiek formie na jakimkolwiek nośniku
bez pisemnej zgody redakcji sound.pl zabroniona.