Strona główna  ···  Sprzęt · Testy  ···  Giełda · Archiwum · Linki  ···  Szukaj  czwartek, 9 lutego 2012 
katalog testów
   · gitary
   · zestawy głośnikowe
   · instrumenty klawiszowe
   · miksery
   · procesory sygnałowe
   · rejestratory
   · wzmacniacze
   · mikrofony


 sound.pl
 katalog testów
 wzmacniacze



LINE 6 SPIDER II 212 - modelowana głowa gitarowa

Kto ma arachnofobię nie powinien czytać tego testu a, a już na pewno oglądać reklam najnowszych wzmacniaczy kalifornijskiej firmy Line 6. Utrzymane w stylu starego plakatu filmowego reklamy straszą inwazją wielkich i niebezpiecznych pająków. Czy ma być to ostrzeżenie dla konkurencji pełnymi garściami czerpiącej z osiągnięć Line 6? Czy raczej pokazanie drapieżności i bezkompromisowości brzmienia nowych „pająków”? Sprawdźmy, czy da się oswoić najmłodsze dziecko firmy z Agoura Hills.

   
Spider II 212 jest największym z trzech komb składających się na nową serię tych wzmacniaczy. Kolekcję uzupełnia wzmacniacz w wersji head, po raz pierwszy pojawiający się w tej serii. Spider II 212 wyposażony jest w dwa głośniki 12” i dysponuje mocą 2 x 75W. Wygląd Spidera nie różni się zbytnio od starej serii, jednak inna kolorystyka i nowe logo są znacznie bardziej sugestywne i co tu dużo mówić prezentują się zdecydowanie bardziej profesjonalnie. Jak się okazuje również możliwości wersji II znacznie przewyższają starą wersję. Zacznijmy jednak od początku.
Na czołowym panelu znajdują się kontrolery zgrupowane w trzech sekcjach AMP MODELS, SMART CONTROL oraz MASTER. W sekcji AMP MODELS znajdują się: gniazdo wejściowe, potencjometry korekcji, gain oraz głośności, przyciski pamięci kanałów oraz potencjometr wyboru wzmacniaczy. Do dyspozycji mamy 12 modeli wzmacniaczy, czyli dwukrotnie więcej niż w Spider I. Każdy z sześciu opisanych obok potencjometru modeli (Clean, Twang, Blues, Crunch, Metal i Insane) ma dwie, kompletnie różne wersje. Co ważniejsze symulacje, które oferuje Spider II 212 to nie tylko oryginalne brzmienia Line 6, tak, jak to było dotychczas, ale również brzmienia znane z najlepszych urządzeń Line 6, a więc POD XT i Vetta. Są tu więc min. takie symulacje jak: VOX AC30, Fender Blackface '65 Twin, Marshall Plexi czy Mesa/Boogie Dual Rectifier.
Z jakim akurat modelem mamy do czynienia informują diody umieszczone wokół potencjometru. Ustawienia wzmacniacza można zapisać w czterech dostępnych bankach pamięci (z opcjonalnym sterownikiem nożnym FBV Shortboard ilość komórek pamięci wzrasta do 32). Podobnie jak wzmacniaczy również wzrosła liczba efektów. Aktualnie dostępnych jest 6 efektów (chorus/flanger, phaser, tremolo, delay, tape echo i sweep echo) wybieranych i edytowanych za pomocą dwóch potencjometrów oraz przycisku Tap. Osobną regulację ma siódmy efekt – reverb. Przycisk Tap ma również kilka ukrytych funkcji: uruchamia tuner, bramkę szumów oraz funkcję Distortion Boost. Tuner znajdujący się w tym wzmacniaczu nie jest wprawdzie chromatyczny, ale za to jest automatyczny. W sekcji master znajduje się potencjometr głośności, gniazdo opcjonalnego sterownika oraz stereofoniczne gniazdo słuchawkowe, które pełni jednocześnie rolę wyjścia liniowego. Co jest bardzo interesujące i praktyczne to fakt, że do każdej symulacji przypisane są pewne ustawienia efektów oraz korekcji, które uaktywniają się przy każdorazowym uruchomieniu danej symulacji, przy czym można odłączyć funkcję przywoływanie ustawień efektów.

Wzmacniacz testowano z wykorzystaniem gitar Fender Deluxe Fat Strat oraz Line 6 Variax.
Tym, co pierwsze rzuca się w uszy to bardzo dynamiczna końcówka mocy, taka sama jak te znajdujące się w znacznie droższych wzmacniaczach z serii Flextone III. Po drugie znakomite, dużo lepsze brzmienia niż w starym „pająku”. Po trzecie wreszcie powiększona i ulepszona sekcja efektów oraz większa moc wzmacniacza to podstawowe zalety nowego Spidera. 2 x 75W mocy zapewnia dostateczną głośność nie tylko na próby, ale także na całkiem spore koncerty. Spośród brzmień na szczególną uwagę zasługują barwy czyste, które aż do premiery POD’a XT nie były najmocniejszą stroną Line 6. Teraz jednak symulacje starych Fenderów brzmią niezwykle przekonująco, ciepło i miękko, a odkręcenie gainu wprowadza charakterystyczne „smażenie” przesterowanej, lampowej końcówki mocy. O brzmieniach typu Marshall nie ma się co rozpisywać, to zawsze była najmocniejsza broń Line 6, warto natomiast przyjrzeć się symulacji Mesy, do czego zabrałem się z penym niepokojem mając w pamięci pierwszą wersję systemu operacyjnego POD’a XT gdzie Dual Rectifier był tak beznadziejny, że pod naciskiem klientów szybko wprowadzono nową wersję z poprawionym brzmieniem. Co ciekawe we wzmacniaczach Flextone III teoretycznie zaopatrzonych w identyczne brzmienia Mesa brzmiała od początku znakomicie i jak się później okazało był to algorytm ze wzmacniacza Vetta, który ostatecznie zastąpił ten z POD’a we wszystkich produktach. I na szczęście w Spider’ach II również bo brzmienie Duala można określić krótko: masakra. Mesa powala na kolana potężnym, dynamicznym dołem i jest to z całą pewnością zasługa nowej końcówki mocy zastosowanej we wzmacniaczach Line 6, która w połączeniu z dopieszczoną symulacją dała taki właśnie efekt. W pewnym momencie pożałowałem swojego wyboru instrumentów do testu, zabrakło mi porządnego wiosła z humbuckerem, jakiegoś Gibsona czy ESP.

Nie ma żadnych wątpliwości, że nowe Spidery to znakomite posunięcie kalifornijskiego producenta: uniwersalne, świetnie brzmiące i relatywnie niedrogie, dość powiedzieć, że testowany model kosztuje w Polsce około 2200,- zł, do tego w komplecie jest prosty przełącznik kanałów, czego Line 6 nigdy wcześniej nie oferował za darmo. Nie sądzę, że można za te pieniądze znaleźć produkt konkurencyjny choćby w ilości oferowanych możliwości, bo o zbliżeniu się do brzmień modelowanych spod znaku Line 6 inni na razie mogą tylko pomarzyć.... .



Marcin Hofander

Magazyn Muzyków GITARA I BAS - marzec/kwiecień 2004










strona główna | redakcja

sound.pl

sound.pl © 2001-2005
Wszelkie prawa zastrzeżone. Reprodukcja w jakiejkolwiek formie na jakimkolwiek nośniku
bez pisemnej zgody redakcji sound.pl zabroniona.