Strona główna  ···  Sprzęt · Testy  ···  Giełda · Archiwum · Linki  ···  Szukaj  czwartek, 9 lutego 2012 
katalog testów
   · gitary
   · zestawy głośnikowe
   · instrumenty klawiszowe
   · miksery
   · procesory sygnałowe
   · rejestratory
   · wzmacniacze
   · mikrofony


 sound.pl
 katalog testów
 wzmacniacze



LANEY – Wzmacniacze i kolumny basowe serii Richter

Przyjemność posiadania za plecami na scenie porządnego wzmacniacza basowego jest niezaprzeczalna. I nie jest to wyłącznie „męska sprawa”, również kobiety grające na basie mówiły mi, że lubią czuć za sobą ruchy powietrza. Im więcej kolumn masz w zanadrzu, tym lepszy będzie efekt, i dla Ciebie, i dla publiczności.
Przejdźmy więc do konkretów i przyjrzyjmy się, jak sobie z tym tematem poradził Laney, brytyjska firma od lat specjalizująca się w produkcji wzmacniaczy.


Trio ukrywające się pod nazwą „Richter” to typowa konfiguracja, na którą składa się: głowa wzmacniacza, kolumna z czterema 10-calowymi głośnikami i druga kolumna, wyposażona w jeden głośnik 15-calowy. Taki zestaw jest nie tylko praktyczny, ale i bardzo wszechstronny, pasujący do rozmaitych rodzajów wykonywanej muzyki. Co różni zestaw „Richter” od innych podobnych, to rozmiar i waga poszczególnych części składowych. Mniejsze i lżejsze od większości konkurentów, są bardzo wygodne w transporcie, ale czy spadek masy jest równoznaczny ze spadkiem mocy?

RBH 800 Głowa

Jest to urządzenie niezwykle kompaktowe, z pojedynczą rączką na górze i wentylacją z tyłu, o konfiguracji odzwierciedlającej obecne tendencje produkcji Laney’a w zakresie wzmacniaczy basowych. Górna część przedniego panelu jest ze względów estetycznych i praktycznych łagodnie cofnięta, a błyszczące chromowane pokrętła nadają wyglądowi tego wzmacniacza lekko staromodnego smaku, i ma to swój urok. Jest on dobrze wyposażony w różnorodne funkcje, a ponadto ma odrębne gniazda wejściowe dla aktywnych i pasywnych basówek.
Właściwie jedno z nich jest aktywno-pasywne, więc możesz nadać swojej aktywnej gitarze więcej przesteru. Obydwa wejścia można ustawiać na właściwym poziomie przy pomocy kontrolera Gain. Można też uruchomić kompresję i wyregulować czułość za pomocą kontrolera Enhance. Zróżnicowanie tonalne jest pełne, z kontrolerami Bass, dwoma Middle i Treble. Kontrolery Mid dzielą się na Lo i Hi Paramid, z regulacją częstotliwości i wzmocnienia oddzielnie dla każdego z nich. Umożliwia to wybranie właściwych częstotliwości i podbicie albo obcięcie sygnału – bardzo poręczna funkcja.
Masz tu również do dyspozycji Limiter, który pozwala uniknąć zakłóceń, utrzymując czystość brzmienia i chroniąc też głośniki. Oczywiście możesz go wyłączyć i pozwolić sobie na uwolnienie pełnego brzmienia. Potencjometr Volume odpowiada za końcowy poziom sygnału na wyjściu. Na panelu przednim umiejscowione jest również gniazdo XLR, przez co masz opcjonalną możliwość połączenia wzmacniacza z systemem nagłośnieniowym. Wszystkie pozostałe gniazda znajdują się z tyłu i są to między innymi złącza typu Speakon i Jack do podłączenia kolumn. Pozostałe to standardowe jack’i dla wyjścia liniowego, podłączenia tunera i pętli efektów. W zasadzie podstawa, ale wszystkie najważniejsze funkcje są spełnione.

RBC410L8 i RBC115L8 Kolumny głośnikowe
Kolumny te są prawie identycznych rozmiarów, z metalowymi narożnikami, z metalową kratką na przodzie i bocznymi uchwytami. Obydwie mają gniazda Input i Link, a ponieważ ta z czterema dziesiątkami wyposażona jest jeszcze w tubę wysokotonową, posiada ona dodatkowo przełącznik on/off przeznaczony właśnie dla tuby. Cechą, która wyróżnia kolumny spośród innych tego typu zestawów są jedynie mniejsze rozmiary.

W użyciu
Zaraz po uruchomieniu okazuje się, że jest to bardzo głośny sprzęt. Moc, jaką daje wzmacniacz wspaniale wykorzystują cztery dziesiątki, dające mocny dźwięk o dużej rozdzielczości, natomiast jedna piętnastka odpowiada za kształt dolnego pasma. Tajemnica tego ciekawego brzmienia tkwi właśnie w tych wspomnianych wyżej kontrolerach średniego pasma, które umożliwiają wybór częstotliwości odpowiednich do poziomu pożądanej głośności. Kolumny są nieco mniejsze niż tradycyjne, ale najwyraźniej nie ma to najmniejszego wpływu na projekcję dźwięku. Jak na mój gust rozpiętość brzmieniowa zestawu jest na tyle wystarczająca, że użycie tuby wysokotonowej jest raczej niekonieczne.
Po włączeniu przycisku „on” jej wpływ na dźwięk wydał mi się zdecydowanie zbyt dominujący, ze zbyt wyeksponowaną „górą”.
Kompresja jest bardziej skuteczna niż uciążliwa – dokładnie taka powinna być jej funkcja. Znajdujące się z tyłu otwory w modelu z czterema dziesiątkami, powodują, że dźwięk jest wykorzystany w pełni. Dla nas basistów jest to idealne rozwiązanie, ale innego zdania może być perkusista, na którego skierowany jest mocny basowy dźwięk. Ten mały szczegół nie zmieni jednak faktu, że mamy tu do czynienia z naprawdę konkretnym urządzeniem.

Podsumowanie
Na przykładzie tych pomniejszonych urządzeń widać, że pomysł firmy Laney na umieszczenie urządzeń o dużej mocy w małych obudowach sprawdza się znakomicie. Przy tej cenie na pewno musiały zostać poczynione pewne oszczędności, ale nie ma to ewidentnego wpływu na brzmienie zestawu, właściwie wyjątkiem jest tu brak regulacji poziomu tuby i wyjścia liniowego DI.

Jeśli jednak spojrzeć na proste matematyczne równanie i wyliczyć zysk płynący z stosunku ceny, rozmiaru i jakości brzmienia, to jego rozwiązanie nie pozostawia nam już żadnych wątpliwości. Najlepiej oczywiście przekonać się o tym samemu, testując osobiście zestaw „Richter”, co każdemu polecam!




Witold Gaziński




strona główna | redakcja

sound.pl

sound.pl © 2001-2005
Wszelkie prawa zastrzeżone. Reprodukcja w jakiejkolwiek formie na jakimkolwiek nośniku
bez pisemnej zgody redakcji sound.pl zabroniona.